Wymieniaj wykładzinę wraz z aranżacją wnętrza

Ten powód wydaje się oczywisty i banalne, ale nie możemy go pomijać. Czasami zdarza się, że widząc w dobrym stanie wykładzinę, przystępując do planowania nowego wystroju - pomijamy posadzki. To prowadzi do nieciekawych efektów prac aranżacyjnych zwłaszcza w przestrzeniach publicznych.

Wymiana zniszczonej wykładziny

Dzisiejsze produkty dywanowe charakteryzują się wysoką odpornością na zniszczenia mechaniczne. Można dobierać wytrzymałość do natężenia ruchu, czyli ilości i częstotliwości osób, które będą zeń korzystać. Są one nie tylko plamoodporne, ale również niestraszne są im promienie słoneczne. Stare wykładziny będą mieć liczne przetarcia, odbarwienia, plamy. To prowadzi do nieuchronnego zlecenia - fachowcom z naszego salonu, wymiany wykładziny na nową. Taka wykładzina jest po prostu zniszczona i naprawdę w ogóle „nie wygląda”.

Wykładzina ze śladami użytkowania

W przypadku przestrzeni publicznych musimy pamiętać zarówno o praktycznej, ekonomicznej, jak i o wizerunkowej stronie materiału na posadzki, czyli identyfikacji wizualnej marki. Nie można pozwolić sobie na dobór przypadkowo „znalezionej” wykładziny podłogowej. W takim przypadku dobór nieodpowiedniego typu dywanu skończy się wytarciami, śladami zużycia wykładziny w miejscach, w których korzystają zeń interesanci. Niejednokrotnie zdarza się, że mają one kontakt z wniesionym na butach wyjściowych ślady błota, trawy, opadów deszczu, śniegu i piachu, który przyspiesza zużywanie się wykładziny. Dlatego nawet te produkty z najwyższej półki - poliamidowe lub polipropylenowe z czasem trzeba wymienić na nowe.